Niech zaorają te kopalnie w…

Niech zaorają te kopalnie w pizdu xD
(to pisze ślusarz pod ziemią z 2 letnim stażem)

serio…

Nie wspomne już o warunkach pracy, o sprowadzaniu węgla etc. ale o komunie
Wchodząc na kopalnie widać komunę zwykle po budynkach, otoczeniu ale największa komuna zaczyna się w pracy, a w sumie chyba za komuny były lepsze warunki pracy bo jak to niektórzy mówią „można było se łyknyć”, za specjalne nadgodziny, zostawanie przy awarii nie trzeba było przychodzić na następny dzień do pracy (tzw. szychta do wybrania).

W skrócie:
– każą pracować złomami (kombajn,sekcje, siłowniki, brak węży do hydrauliki, siłowników, kolejki się psują)
– każą zostawać ponad normę mimo, że jak masz na 6h to nie możesz zostawać dłużej
– nie ma narzędzi
– masz stare rękawiczki? osobiście dostałem info jak chciałem wymienić, że przed chwilą był tu dyrektor xyz i wrócił gościa z wymianą rękawiczek bo są tylko brudne i może je sobie wyprać
– zła organizacja pracy (w 1 rejon na 1 zmianie jadą 2 oddziały przygotowawcze (ci co drążą chodniki), odstawa i ściana)
wyobrazcie sobie, że ludzie wyskakują z jadącego pociągu, biegną, popychają się nawzajem jak zwierzęta żeby tylko wejść na kolejkę (a spowrotem jest jeszcze gorzej bo jak nie wejdziesz na kolejke to wyjedziesz 30 minut pózniej, popychanie, biegnięcie, wchodzenie na miejsca niedozwolone na kolejce, gdzie jak ci noga zjedzie to zostaniesz ZMIELONY jak ziemniak)
– przeciętne zdanie górnika zaczyna się na „kurwa” a kończy na „chuj”
– ludzie bez doświadczenia zostają pchnięci w zadania o których nie mają pojęcia, nie mają uprawnień żeby wykonywać dane zadanie – no ale grunt, że został posłany do pracy, a to że zrobił zle albo nie zrobił to jego wina, nie dozoru. Czasu na naukę nie ma bo nie ma kto tego nauczyć bo jest zbyt mało osób
– masz zaplanowany urlop od powiedzmy stycznia, przypominasz się tydzień przed, a kierownik ci mówi „nie dostaniesz bo nie chodzisz weekendów” – gościu poszedł do szefa, zadzwonił do BHP i wszyscy go zjebali tylko i grozi mu wyrzucenie z oddziału, kierownik łaskawie pozwolił mu wziąć urlopy na żądanie
– praca zmianowa? spoko… tylko nic nie zaplanujesz bo idziesz 4 razy na 1 zmianę, 2 razy na rano, raz na 12:30, potem znowu rano potem 0:30 – nie pokolei (normalnie chodzisz 12:30, 00:30, 18:30 i znów 12:30 ale to tylko w teorii)
– masz studia związane z górnictwem? i chuj, co kierownika obchodzi, że w sobotę od 8 rano masz zajęcia – możesz chodzić na 0:30 parę tygodni pod rząd i przyjeżdżać spózniony i niewyspany co skutkuje tym, że 1/2 wykładów prześpisz i musisz nadrabiać
– rzeczy się psują – norma, złośliwość rzeczy martwych ale chwila, jak się zepsuło to ktoś musi za to odpowiedzieć nie ważne czy miał na to wpływ czy nie, trzeba pokazać, że winny był człowiek, a nie maszyna.
– alkohol w pracy? niby na kopalniach się już nie pije alee ile ja razy widziałem przodowego ściany, sekcyjnych i nadsztygara którzy piją, dochodziło do skrajnych przypadków, że trzeba było kogoś z dołu wynosić.
– polityka? PiS, bo PiS chociaż że kradnie to coś daje, a inni tylko kradli i dzięki PiSowi kopalnie fedrują
– wypadek w pracy nie z twojej winy? spróbuj to zgłosić – BHP ci wymysli przyczynę i zrobi tak, że to była twoja wina i należy ci się nagana

To tak w skrócie, jeszcze parę miesięcy i cyk wypowiedzonko, górnictwo w Polsce to pomyłka, wykreowana przez PRL i rząd
#pracbaza #zalesie #gornictwo #slask #wegiel